The zrobiłem minetę kuzynce Diaries

Potem jest kolej na zabawy z łechtaczką ale niezbyt intensywne ,takie tylko aby ja pobudzić. I znów wracam do lizania warg i lekkiego ich ssania. Lubię dostarczać partnerce różnorodnych doznań. Kiedy widzę że ona juz jest maksymalnie nakręcona i już bardzo chce czegos konkretnego wkładam jej środkowy palec w dziurkę i zaczynam robić nim kółeczka na przedniej ściance pochwy ( na punkcie G) Moje usta natomiast obejmują wargi a język zaczyna miarowo w jednym tempie smagać ( delikatnie) samą łechtaczkę. Czasem kręce nim najpierw małe kółeczka wokół samego groszka aby go bardziej rozgżać. Tempo nie musi być od razu wysokie. czasem zwiększam w trakcie ale nie zawsze. W pewnym momencie kobieta zaczyna mieć świadomość nadchodzącego orgazmu. Zwyczajnie nie ucieknie przed tym. Wczesniej była fajna zabawa i podniecenie rosło, teraz jest już prosta droga na szczyt... Często zmieniam jednego paluszka na dwa ale wykonujące inne ruchy( jakbym chciał kogos przywołać) naprzemienne. Moje usta lekko ssą całą okolicę łechtaczki ,język "pracuje" w odpowiednim ( trochę szybszym ) tempie a dłonie i palce błądzą po ciele partnerki delikatnie ją głaszcząc ... Czasem trwa to kilka minut ale jest nieuchronne...

Nie sposób się tego wyuczyć na tyle perfekcyjnie, aby można było wykluczyć jakąkolwiek pomyłkę w przyszłości. Jedyny pewnik, jakim możemy się z wami podzielić brzmi tak: konwulsje oznaczają zwykle tyle, żebyś lepiej poluzował, natomiast jęki i zawołania do boga – że jedziemy, gaz do dechy.

Bądź cierpliwy i czekaj aż do momentu, w którym wyda ci się, że twoja kochanica wstrzymuje oddech już co najmniej od trzech dni.

Zazwyczaj gole te miejsca raz na kilka dni i nie ma problemu, nie rosna mi szybko, wiec moge spokojnie depilowac sie co 4-5 dni. No ale nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej kobieta mialaby zapuszczac wrecz tam wloski

Na samym początku machaj językiem powolutku. Przy czym najlepiej będzie jeśli nieco sobie przy tej okazji powzdychasz z rozkoszy. Wtedy nie dość, że jeszcze mocniej ją podniecisz, to jeszcze będzie mogła mieć pewność, że nie robisz tego z przymusu tylko dla czystej i obopólnej przyjemności. Zacznij delikatnie niziutko, w okolicach anusa, i powoli przesuwaj się na bobra. Takich „liźnięć św. Bernarda” wykonaj najlepiej około tuzina (byle powolutku, jeden ruch na jakieś cztery sekundy).

„Nasze kontakty stawały się coraz intensywniejsze. Najpierw oni wpadli do mojego ojca na imieninowe spotkanie, potem ja skorzystałam z zaproszenia i pojawiłam się u nich na rodzinnym obiedzie w niedzielę. Za każdym razem Jacek szukał okazji, żeby ze mną pogawędzić”.

To tyle tak w wielkim skrucie na temat dobrej minetki Do dzieła Panowie bo to mega poważna sprawa. Róbcie to często i dobrze a możecie liczyć na rewanż i zainteresowanie swojej partnerki...

Wymyśliłam, że zorganizuję domówkę. Na listę gości wpisałam całą moją click here paczkę znajomych, ale tym razem postanowiłam też zaprosić Martę. No i oczywiście razem z nią Jacka.

Przy schodzeniu na dół opcja naciągnięcia na siebie pościeli na wzór krecika, który właśnie zaczyna sobie drążyć tunelik, może ci się wydawać niezwykle kusząca, ale tak naprawdę pomysł jest tragiczny.

Mimo wszystko, to właśnie Panna Nieuchwytna stanowi całą trudność w opanowaniu sztuki minetki do perfekcji. Jest szczelnie opatulona sromem i nawet jeśli uda ci się ją odnaleźć, wystarczy jeden nieodpowiedni ruch by się do ciebie zraziła i tym samym przekreśliła cały twój wysiłek. Kiedy się nią zajmujesz, otwierasz kobiecości okno na jej własną anatomię, której rzadko kiedy ma okazję się przyjrzeć. Podczas poszukiwań pomyśl o swym celu jak o malutkim nowotworowym guzku zanurzonym w stercie małżowin usznych.

Movies by VICE Do minetki należy podchodzić podobnie, jakbyście mieli powiedzieć coś w stylu: „Chociaż za chwilę twym wnętrzem wstrząśnie mój trzytonowy dynamit, na zakąskę chciałbym ci podarować nieco intymnych cukiereczków, żebyś dobrze zrozumiała co do ciebie czuję”. Zamiast tego nie waż się krzyczeć czegoś typu „O MÓJ BOŻE!”, jakby jej dziecko właśnie wpadło pod samochód (krzyczeć będziesz dopiero w następnym etapie – ruchaniu).

„Myślałam, że ta oszustka opowiada very same bzdury. Gdy przepowiednie zaczęły się sprawdzać, włos zjeżył mi się na głowie”

No ode mnie to raczej nie ma czego stety lub niestety. Ale przy okazji naszło mnie pewne pytanie a chyba głównie skierowane do facetów, czy ewentualne owłosienie łonowe przeszkadzało wam w pieszczotach a jeśli tak to jak sobie z tym radziliście lub wasze partnerki ( no poza ogoleniem rzecz jasna )?

Kilka postów wyżej już o tym pisałem. Tyle że właśnie to skoncentrowanie się na przyjemności partnerki może dać jej taką wielką przyjemność.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *